Archive for luty, 2007

*** Oddalenie

Continue reading ‘*** Oddalenie’

Wyjątek z “Raportu prota”

Roboty kształcące roboty. Nazywają to na B-TIK “szkołami” - są to miejsca, gdzie dzieci muszą chodzić od piątego do osiemnastego roku życia, choć żadne z nich tego nie chce.
Oto niektóre rzeczy, jakich “uczą” je w tych pudełkach:

  • że jest rzeczą ze wszech miar przyjętą, aby zabijać i zjadać inne istoty lub by ich używać do jakichkolwiek innych celów, które przyjdą komuś do głowy;
  • że ich historia składa się z niekończących się wojen pomiędzy nimi i że istotne jest nie unikanie tych konfliktów, ale wygrywanie ich;
  • że nauka polega na wyuczeniu się niezliczonych faktów;
  • nie tylko że pieniądze są nieodzowne, ale też że “kapitalizm” jest jedynym skutecznym systemem gospodarczym;
  • że praca jest moralną koniecznością;
  • że własny kraj jest najlepszy na ZIEMI;
  • że rodzenie dzieci jest nie tylko rzeczą dobrą, ale i oczekiwaną;
  • że najważniejszym celem każdej szkoły jest pokonywanie uczniów innych tego rodzaju instytucji w bezmyślnych zawodach.
    To nie żart!

A oto parę spraw, których w szkołach nie uczą:

  • jak zapobiec degradacji i całkowitemu zniszczeniu jedynej PLANETY, którą zamieszkują;
  • że życie innych istot poza ludzkimi jest samo w sobie wartością;
  • że najbogatsi spośród nich, i dlatego potężni, wykorzystują inne istoty ludzie do własnych celów;
  • jakie są rzeczywiste potrzeby żywieniowe człowieka;
  • jak akceptować różnice i rozwiązywać konflikty między krajami;
  • że przemoc wobec jakiejkolwiek istoty — czy rzeczywista, czy “udawana” — prowadzi do przemocy w stosunku do współbratymców.

Zadziwiające, ale w większości szkół nie dyskutuje się na temat religii. Mity sapiens są głęboko wtłoczone w ich świadomość, zanim dotrą do swoich szkolnych pudełek, i nie znoszą oni (boją się) kwestionowania ich własnych krzepiących dogmatów przez zwolenników którejkolwiek z innych 10 000 odmian wierzeń.

Na K-PAX byłoby to tak, jakby ktoś jadł tylko jeden rodzaj ziarna, uważając, że inne nie istnieją, aż skończyłoby się to śmiercią.

Gene Brewer, Światy prota; Raport prota