Właśnie zrobiłem upgrade silnika Wordpress do wersji 2.0. Jak pewnie zauważyliście, strona trochę się zmieniła, ale spróbuję nad nią popracować, może dodam więcej AJAXa, który narazie ładnie się prezentuje w wp-admin.
Archive for grudzień, 2005
Jak ja was nie lubię. Tych cukierkowatych uśmieszków, czerwonego koloru od początku listopada, prezentów których nikt nie chce dostawać, a kupowanych w ostatniej chwili, byle by coś było. Uwielbiam tą radość przy stole, w czasie wigili i dnia następnego, gdzie wszyscy się szczerbią, rysują na twarzach uczucia, i tylko do gardeł skakać nie wypada. Kocham to coroczne, wielkie sprzątanie, ‘bo święta idą’, ‘by było ładnie’ i wszyscy to robią, bo raz na dłuźszy czas wypada, a kiedy indziej czasu nie ma.. Chłone oczami kolorowych mikołajów na ulicach, gorączkowe zakupy choinki i życzenia wklejane z internetowych serwisów, by choć raz usiąść razem do stołu i przez chwilę poudawać, że jest nam wszystkim miło.
Najlepszego! (chociaż to i tak nic nie zmieni..)
Pierwsza notka wysłana przy pomocy rozszerzenia do Firefoxa Performancing
update: kodowanie się chrzani, przez to rozszerzenie
Zaczynam żyć. W końcu, bo już traciłem nadzieję. Teraz ciągle biegam, załatwiam sprawy pomiędzy dwiema uczelniami, bawię się, spotykam ze znajomymi, rozwijam kulturalnie i społecznie, znalazłem swoją miłą. Brakowało mi tej zawieruchy, tego braku czasu i bywania poza domem. Więc korzystam, póki mnie na to wszystko stać.
I dzisiaj prawie zostałem przejechany przez samochód! Zwyczajnie na pasach, człowiek mnie nie zauważył, a że on w potężnej maszynie, niczego się nie boi, to i na ludzi zwracać uwagę nie musi. No, ale uskoczyłem mu! Co mi tu będzie w tyłek wjeżdżał, jeszcze z taką przestraszoną miną…
Tydzień jak zawsze zapowiada się pracowity. Dzisiaj już jeden kolos napisany, z Teorii Sygnałów. Wtorek od jutra (a raczej dzisiaj) będzie strasznie uczelniany, a to ze względu na rozpoczynające się zajęcia z Elektronicznych Układów Pomiarowych. W środę mam zamiar wybrać się na Kumpli organizowanych przez NZS AE. Czwartek na razie bez planów, podobnie jak piątek. W sobotę może wyskoczę z M. na jakiś koncercik jazzowy, a niedziela będzie może dniem odpoczynku przy mojej A.
W międzyczasie muszę zajrzeć do Banku Żywności i zobaczyć czy wszystko już działa jak należy, no i zacząć aktywnie działać jako członek KNI AE