Archive for wrzesień, 2005

Studia

Witamy studenta III roku Elektrotechniki moduł C na AGH i I roku Zarządzania i Marketingu na AE!

Dzisiaj odebranie indeksu z AE, oddanie indeksu na AGH i wizyta w Żaczku po bilety.

Lubię czasem posłodzić sobie życie

Nie karmić trolli

Pamiętajcie, jak natkniecie się na jakiegoś Trolla, proszę go nie karmić!

 \|||/ 
(o o) 
,----ooO--(_)-------. 
| nie karmić | 
| TROLLI! | 
`--------------Ooo--` 
|__|__| 
|| || 
ooO Ooo 

*** To tylko słowa

Continue reading ‘*** To tylko słowa’

Wawa/Wyprawa

Pierwszy raz w Wawie i pierwszy raz w takim towarzystwie. Jak już iść, to na całego! ;) Przyjazd połączeniem Kraków G. - Warszawa C. nastąpił po ok. 3h jeździe. Lekko zmęczony, ale jakże nabuzowany energią ;p spotkałem się z M. Z Dworca Centralnego, po uprzednim wykupieniu biletów, pojechaliśmy do znajomych zostawić rzeczy. Obiadek i atmosfera u nich wyśmienita, do tego okazało się, że dwa dodatkowe bilety na koncert Stinga się nie zmarnują, gdyż O. i M. też z chęcią się przejdą! (skład ekipy na koncert: FMOM) Wyruszyliśmy razem z O. spotkać się na stacji metra z M. skąd podążaliśmy już tylko za tłumem. Niewyobrażalnym tłumem - 150 tysięcy osób jadących metrem, autobusami i tramwajami w kierunku Toru na Służewcu, gdzie miała odbyć się atrakcja wieczoru - koncert Stinga. Wciąż podążając za tłumem, znaleźliśmy się około 100-150 metrów od bramek wchodzących na tor. Tu zaczęła się walka ;-) Wszyscy się przeciskają, wszyscy obrywają łokciami, wszyscy w nienaturalnych pozach. Po ponad godzinnej przeprawie, udało się nam przejść bez szwanku na zdrowiu przez bramki, skąd kierowaliśmy się do przodu. Dobrze się złożyło, że wybraliśmy taką porę na wejście, gdyż jak się później okazało, tłum za nami był o wiele większy. Wracając do koncertu.. Po ulokowaniu jako takich miejsc przed telebimem i wysłuchaniu końcówki (na szczęście!) muzyki Makowieckiego, usłyszeliśmy melodyjne dźwięki kolejnego supportu - Kayah. Śpiewała fankowo-jazzowo, czyli w sam raz by rozgrzać ludzkie wnętrze (btw. słyszeliście, że po byciu trendy, a następnie jazzy przyszedł czas na bycie online? LOL). Dopełnieniem jej koncertu był występ Edyty Bartosiewicz z jedną piosenką - poezja dla uszu! Po tym występie, przyszedł czas na Stinga… ale, ale.. najpierw były 30 minutowe reklamy :)
Sting wyszedł, zaczął grać, ludzie się bawili (niektórzy samymi rękami ;p), później było drugie wejście, a na koniec trzecie ostatnie z jedną piosenką bez której koncert na pewno nie byłby tym czym był. Niesamowite wrażenie - kto nie był, niech żałuje :) Występ trwał 1,5 godziny, a po tym czasie, wszyscy grzecznie zaczęli rozchodzić się do domów. Ale żeby do nich dojść trzeba było najpierw dostać się do centrum.
Widok 150 tysięcy ludzi przemierzających 6 pasów (po dwa trzy w każdą stronę) sięgających po horyzont wywarł na mnie niesamowite wrażenie i na pewno pozostanie do końca życia. Szczególnie, że ta “młodzież” szła w spokoju, bez żadnych niepotrzebnych słów i gestów, będących jakże znaną nam codziennością. Ta atmosfera ciszy to coś niewyobrażalnego dla takiej ilości ludzi.
Powrót metrem (uff.. jak ciasno!), a następnie taksówką do znajomych na nocleg przebiegł bez żadnych problemów. Zjawiliśmy się tam ok. wpół do pierwszej. Jakoś z M. nie mogliśmy zasnąć do 3 (to wszystko przez nią! te tematy rozmów… ;) ale w końcu się udało. Rano (8:00) pobudka i wyruszenie do Pałacu Kultury i Nauki. Widok z 30 piętra na budzącą się Wawę był ciekawy, ale jakoś nie odebrał mi tchu ;) Za to towarzystwo M., jak przez całą Wyprawę, było wyśmienite.
O 12:05 wyjechałem pociągiem powrotnym do grodu Kraka.

Dziękuje M., O. i M. za świetną zabawę! Do tego M. za bycie :)

Piątek/Sobota

Egzamin z EPE przebiegł prawidłowo, tzn. po myśli piszących i problemów z jego zaliczeniem nie powinienem mieć. Niestety ostatnie słowo należy do egzaminatora i wypowiedziane będzie dopiero w przyszły wtorek. Do tego czasu, trzymajcie kciuki!

Razem z D. wybraliśmy się do dziekanatu AE dowiedzieć się szczegółów odnośnie przepisania ocen z przedmiotów (jak matematyka i informatyka) z AGH. Miła pani z dziekanatu wszystko nam objaśniła (najlepiej starać się o indywidualny tok nauczania ze wzg. na dwa kierunki studiów; po wywieszeniu list nr grup trzeba udać się do wykładowców z zapytaniem o przepisanie ocen jak również z prośbą o wyrażenie zgody na odrębny tok nauczania; po zebraniu pozytywnych opinii wykładowców należy napisać podanie do dziekana). Tak też z D. postąpimy. Później pozostanie już tylko utrzymanie się na AE.

Jutro o 10 mam pociąg Kraków - Warszawa Centralna, gdzie spotkam się z M. Stamtąd obierzemy kierunek na tymczasowe (jednodniowe) lokum, jak i obiad. W granicach 15 będziemy wchodzić na Tor na Służewcu. Następnie dobra zabawa przy muzyce Stinga, powrót na lokum, pobudka następnego dnia i powrót do grodu Kraka. Takie mam plany.

Pielęgnacja

Zawsze podziwiałem ludzi pracujących w ogródkach, pielęgnujących rośliny i mających do nich cierpliwość. Szczególnie podziwiam sąsiadkę podlewającą kwiatki na przeciwko mojego okna ;’-)

Pantofelek

A teraz z cyklu Inni wielcy

Pantofelek

Dzieci są milsze od dorosłych zwierzęta są milsze od dzieci mówisz że rozumując w ten sposób muszę dojść do twierdzenia że najmilszy jest pierwotniak pantofelek

no to co

milszy mi jest pantofelek od ciebie ty skurwysynie . 1957

Andrzej Bursa

Wiem, chory nastrój dzisiaj mam

*** NaStan

Continue reading ‘*** NaStan’

Polska trudna język

Czy zastanawialiście się kiedykolwiek jak obcokrajowcowi wytłumaczyć znaczenia słow jak zapier*lić, wpier*lić, itp? Jeżeli nie, tutaj znajdziecie poradnik.

Koncert przez net

Transmisja z koncertu (16 września 2005 roku, godzina 18.45) otwierającego sezon artystyczny 2005/2006 w Filharmonii Łódzkiej. Orkiestra Symfoniczna i Chór Filharmonii Łódzkiej wspólnie wykonają IX Symfonię d-moll op. 125. Dyrygować będzie Tadeusz Wojciechowski.

Źródło | dźwięk obraz1 obraz2