Archive for czerwiec, 2005

Szybkie wyszukiwanie w Firefoksie

Właśnie mnie natchnęło, aby opisać możliwości i sposób korzystania z tzn. Szybkiego Wyszukiwania w przeglądarce Firefox.

Wprowadzenie

W pasku adresu wpisujemy normalnie adresy stron WWW, ale możemy go wykorzystać do szybszego i bardziej efektywnego poruszania się po serwisach opartych na wyszukiwarkach.
Weźmy takiego Google.pl. Normalnie podajemy adres, łączymy się ze stroną, tam wpisujemy szukaną frazę i dopiero otrzymujemy wyniki wyszukiwania. Czy można ten proces usprawnić? No pewnie! Wpiszmy w pasu adresu np. coś takiego

Korzystanie z Szybkiego Wyszukiwania w Firefox

i wciśnijmy klawisz ENTER, po chwili ukarze się strona Google.pl z wynikami wyszukiwania

Wyniki wyszukiwania

Jak widać, bez zbędnego “klikania” szybko otrzymaliśmy szukaną frazę.

Ale o co chodzi?

Na początku wpisujemy tzn. słowo kluczowe (w naszym przypadku, była nim literka g), a po odstępie szukaną frazę. Oczywiście słowa kluczowe możemy modyfikować wg. własnych upodobań (może to być np. google, lub znajdz).

Też chcę mieć taką możliwość!

No dobra, ale jak dodać taką opcję do mojego Firefoksa, pewnie spytacie? Nic prostszego. Zróbmy to na przykładzie słownika angielsko-polskiego e-DICT.

Na początku wejdźmy na stronę e-DICT

Strona słownika e-DICT

Wpisz szukane słowo (np. rapid) i wciśnij ENTER, twoim oczom powinno ukazać się okienko podobne do tego

Wyniki wyszukiwania w e-DICT

Zwróć uwagę na pasek adresu

Pasek adresu

Widać, że zawiera on szukaną frazę rapid. To jest nasz punkt wyjścia. Dodajmy tą stronę do zakładek. Wybieramy Zakładki->Dodaj do zakładek

Wybierz Dodaj do zakładek

W nowym oknie kliknijmy OK (Możemy wszystkie zakładki korzystające z Szybkiego Wyszukiwania umieścić w osobnym katalogu. U mnie są one umieszczone w katalogu Wyszukiwanie)

Otwórzmy teraz okno menadżera zakładek. Wybieramy Zakładki->Menadżer zakładek

Wybierz Menadżer zakładek

i znajdujemy naszą zakładkę. Klikamy na niej a następnie na Właściwości

Menadżer zakładek

Otworzy się okienko. Skupmy się na polu Adres. Znajdźmy nasze poszukiwane słowo rapid i zamiast niego wpiszmy %s. W polu Słowo kluczowe wpiszmy np. dic

Właściwości "e-dict"

Klikamy OK, zamykamy okno Menadżera zakładek i już możemy wypróbować nasze szybkie wyszukiwanie.

Szybkie wyszukiwanie

Najważniejszym momentem jest znalezienie miejsca w adresie, w które należy umieścić %s.

I to chyba tyle (koniec natchnienia ;-)). W razie pytań piszcie.

Update: Moje ustawione Szybkie wyszukiwania

Format: skrót - kod - info

  • g - http://www.google.pl/search?&q=%s - Google
  • gl - http://www.google.com/linux?hl=pl&q=%s - Google Linux
  • ang - http://portalwiedzy.onet.pl/tlumacz.html?qs=%s&tr=ang-auto&x=0&y=0 - Słownik pol<->ang Onet.pl
  • dic - http://www.dict.pl/plen?word=%s&lang=EN - e-DICT
  • pwn - http://sjp.pwn.pl/slowo.php?co=%s - Słownik języka polskiego PWN

Ostatni tydzień

Czas najwyższy opisać mijający tydzień.

Piątek - Środa: praca nad czwartkowym egzaminem z Teorii Pola Elektromagnetycznego. Nauka po 2-3h dziennie, w porywach do 4h. Skutek: Przepisanie wszystkich wykładów i robienie sobie częstych przerw, gdyż umysł mi siada po 45min wytężonej pracy. Reszta dnia spędzona rekreacyjnie-wypoczynkowo, tudzież w kręgach zawodowych olewaczy zwana luzackim podejściem do życia (czytaj: komputer, tv, ..).
Piątek i Sobota wieczór upłynęły w ciekawym towarzystwie w krakowskich knajpach na Rynku. Nie obyło się bez tańczenia na stołach i picia Pilsnera. Można to nazwać antystresową odskocznią.

Czwartek: Godzina-zero: 09:00. Miejsce: B1. Status gotowości do misji: niski, widoczna pogłębiająca się dezaprobata stanu wiedzy. Przebieg misji: odpowiedzenie pisemnie na dwa z trzech pytań, ustna odpowiedź nie trwała dłużej niż 20sek. Wykonanie: misja zakończona sukcesem, wpis w indeksie z oceną cztery zero. Poczynione obserwacje: niespotykany jak dotąd dobry humor egzaminatora.

Piątek: Cały dzień odpoczywałem i w końcu dotarła do mnie informacja o początku wakacji. Oblewanie tego wydarzenia wieczorem, w męskim gronie. Trzech nas było, trunków też trzy rodzaje. Rozpoczęliśmy od sztandarowego alkoholu studenckiego, połóweczki. Następnie wypadło na porterówkę, jednak tylko dla smaku. Na koniec spróbowanie pakówki, wytworu spirytusu i wody(?) obrobionego zręcznie przez Pakucziego. Dalsza część wieczoru, już tylko w gronie dwuosobowym przebiegła przy jednym browarku w Carpe II (przyznaję, że miałem chwyconą niezłą fazę, że się tam wybrałem).

Sobota: Wypad na Wianki 2005. Rozpoczęte w Albo Taku, zakończyły się w Jazz Rock Cafe. Pomiędzy tymi dwoma knajpami, było dotarcie na nad Wisłę. Spojrzenie na tłum uświadomiło nam (byłem z Monią), że sensu większego zostawać na nich nie ma i tak dotarliśmy do drugiej, już wspomnianej, knajpy. Tam, przy agresywnym rocku, a także transowym progressivie wytańczyliśmy się, prawie do upadłego. Zaproszenie znajomych Moni, niestety okazało się błędem, jednak nie zawsze da się przewidzieć skutki własnych decyzji.

Pogooglajmy po mapach

Jakby kto nie wiedział, tutaj właśnie mieszkam:
Zaznaczone miejsce na mapie satelitarnej gdzie mieszkam

Zabawa z jąderkami

W końcu zebrałem się w sobie i skompilowałem kernel. Wybór padł na wersję linux-2.6.11-gentoo-r11 jako, że aktualnie siedzę na Gentoo. Dlaczego to opisuje?
Mój pierwszy raz kompilacji jądra nie wyszedł całkowicie tak jak chciałem - ukazywał się jedynie czarny ekran. Jako, że czasami szybko się poddaje, dałem sobie z tym sposób. Może była to wina Debiana, że nie byłem tak bardzo obeznany z kompilacją ze źródeł?
Teraz, po prawie roku użytkowania Gentoo, tworzenie binarek stało się codziennością i to wcale nie taką ciężką. Wydaję jedno polecenie, a portage wykonuje za mnie całą resztę.

Wracając to kompilacji, podparłem się automagicznie utworzoną wcześniej konfiguracją jądra poprzez Genkernel. Inaczej mówiąc bazowałem na niej. Już po pierwszej kompilacji kernela, system się odpalił, a sieć i grafika działała jak należy. Wszystko się udało. Jednak dopiero wersja 5 chodzi jak w zegarku. Bootsplash i framebuffer wyglądają i zachowują się cudownie. Dodam jeszcze, że w moim subiektywnym odczuciu, poprawiła się szybkość uruchamia systemu jak i jego ogólna wydajność.

Nie będę ukrywał, że wszelkie pochwały należą się developerom Gentoo i ich wspaniałej dokumentacji. Miło robić rzeczy, których wytłumaczenie można łatwo i w przystępny sposób znaleźć w sieci.

Ze spraw bardziej namacalnych - maszyny mam w plecy, czyli kampania wrześniowa na uczelni jednak się odbędzie.
Aktualnie uczę się na czwartkowy egzamin z pola.

[en] Gecko engine scaling problems?

If you’re using Firefox try scaling image used in previous post Pozek. First zoom it, than back to original image (right click on pict, move down-right corner, again right click, move up-left corner). Do you see a difference?

If not, try Pozek - original image and Pozek - after scaling.

What’s the scam?

Pozek

Jak mi się bardzo nic nie chce, szczególnie uczyć do egzaminów i co z tego nicnierobienia wynika, możecie zobaczyć poniżej.

Rysunek: Pozek

Zrobione przy użyciu Gimp 2.2 i wolnego czasu.

Gnome 2.10

W końcu postawiłem Gnome 2.10 na nogi. Po kompilacji, występowały drobne kłopoty z apletem daty i czasu, które powodowały, że gnome-panel się wieszał. Poszperałem, kilkadziesiąt razy restartowałem X’y i bawiłem się z sesją Gnome’a, aż znalazłem! Winnym okazał się klient maila - Evolution. Po kompilacji do nowszej wersji już wszystko chodzi cacy.

Tak wygląda moje aktualne środowisko pracy: pulpit Gnome 2.10

Sesyji ciąg dalszy

Egzamin z założenia miał przejść spokojnie, bez niepotrzebnych stresów, tak by zostawić go sobie na wrzesień. Wszystko poszło jak w planie, no prawie wszystko..
Następnego dnia poszedłem z rana zobaczyć wyniki, a tu co? Pstryczek w nos! Psikusa mi zrobili - zdałem! Na te marne trzy zero, ale jednak. Nie wspomnę, że “nauka” zajęła mi aż dzień, a pojawiłem się na egzaminie jedynie po to, by zobaczyć jak to wszystko wygląda. Ech.. i jak tu coś planować ;-)
Jeden do przodu

Przed samym egzaminem z metrologii, dowiedziałem się również, że nie muszę martwić się Teorią sterowania i techniką regulacji, gdyż zostałem zwolniony z egzaminu. Masz Ci los! Cztery i pół piechotą nie chodzi, wiec ochoczo skoczyłem na dół oglądnąć gablotkę i własnooczo wyczytać swoje nazwisko.
To teraz poproszę jeszcze szczęśliwy los o możliwość złapania wykładowcy na uczelni by wpis zagościł w indeksie :-)
Dwa do przodu

Zostały jeszcze dwa: pierwszy w poniedziałek - Elektromechaniczne przetwarzanie energii - dajcie spokój, wrzesień też miesiąc sesyjny; drugi, zaległy - Teoria pola - brr..

Tak na marginesie - wyczytałem dzisiaj w gazecie, że prawdopodobnie po ukończeniu studiów dostaniemy oprócz dyplomu, teczkę z ich przebiegiem - oceny z zaliczeń, egzaminów, itp. To tak żeby pochwalić się pracodawcy. Czy można chwalić się trzy zero??

Witojcie no sesyja!

Jutro pierwszy egzamin - metrologa. Uczyłem się tyle co nic, więc na dużo nie liczę. Szczególnie, że do zrobienia będzie dziesięć zadań w ciągu 45 minut. Taka szybka opisówka. Pytania nawet za trudne nie są, jakoś ochoty na wbijanie tej wiedzy do głowy nie ma. Tak po prostu. Mnie się nie pytajcie - to siedzi w podświadomości.

Jakby obowiązków związanych z sesją było mało, to jeszcze startuję na Ekonomiczną. Tzn. składam papiery, bo to czy się dostanę czy nie, nie jest dla mnie sprawą priorytetową. Po prostu chcę się odciąć od tych technicznych spraw na AGHu i przestać spotykać się wyłącznie z facetami (zdaję sobie sprawę jak to brzmi ;-)). Tak bardziej studencko mówiąc - End GayParty!
W planach miałem Finanse i Bankowość, jednak po przejrzeniu planu studiów Geografia i Historia mnie lekko odepchnęły. Pozostał kierunek Zarządzanie i marketing, gdzie najprawdopodobniej spotkam znajomych :-) A mnie ciągle ku Informatyce ciągnie, tylko zdaje sobie sprawę, że nie utrzymałbym się na niej. Może za innego życia.

What nerd are you?

I am nerdier than 82% of all people. Are you nerdier? Click here to find out!