Archive for maj, 2005

Wikimedia Commons

Wikipedia ciągle mnie zaskakuje.

Takie tam

Wczorajszy wieczór salsy ”U Louisa” udał się wyśmienicie – dobra zabawa, zero ograniczeń, czysta radość – strasznie mnie nosiło. A te obracające się tancerki – 27 okrążeń na sekundę! Też tak będę wywijał biodrami – za jakieś parę lat ;-) Ale co tam, może w przyszły piątek wczuję się w rytm i mnie porwie.
A teraz nauka! Sesja się zbliża, zaliczenia przedmiotów. Co za jazda! Wszystko fajnie, a mnie nosi w zupełnie innym kierunku lub w ogóle nie nosi, a wtedy to takie pełne rozleniwienie następuje, nic się nie chce, zupełna stagnacja. Co ja będę mówił – sami to znacie.
Dobra, koniec tego gadania. Czas zacząć działać.

btw – już niedługo nowa odsłona strony WRSS.

Podcasting i Ozon

Chodząc po sieci natrafiłem na podcasting.pl, który wydaje się być ciekawą alternatywą dla zależnego od przepustowości łącza, broadcastingu. Po prostu sciągasz mp3′ke, a w niej wydażenia, muzyka, itp.

Dotarłem też do tygodnika Ozon. Warto poczytać.

Ostatni LUMD

.. w tym roku akademickim.

Na poczatku drobne problemy techniczne (ojj te niekompatybilne rzutniki z Linuksem, spalić!), jednak po krótszej chwili dało się je załagodzić (jak się nie da wprost, to trzeba obejść - dajcie inny rzutnik!). Jeszcze chwila.. uruchomienie X’ow, przyzwyczajenie sie do klawiatury w notbuku i można zaczynać.
Miało być o alternatywach, a tu KDE na początku! Chwila, chwila.. to ma być jedynie przykład, jak przeciążone środowisko graficzne może denerwować i dlaczego powinno się pomyśleć o czymś innym. Nie tyle gorszym, co lżejszym i szybszym.. i lżejszym.. i szybszym! :-) Prowadzeni po sznurku przez kolejne szybsze(!) alternatywy menadźerów okien, a nawet lżejsze(!) środowiska odkrywaliśmy ich gołe oblicze na ścianie (tam gdzie rzutnik trafiał). Tzn. prelegent zmieniał konfiguracje w ~.xinitrc i restartował X’y (ach ta kobinacja Ctrl-Alt-Bck).
Jak dla mnie było troche.. chaotycznie, za mało postawiono na jakość (gdzie możliwości rodzimego FVWM-Crytal? — tak wiem, strzałekranu był), za dużo natomiast na ilość (ten wm z myszką obsługującą zdarzenia minimalizacji, maxymalizacji, itp. był fajną nowinką, no ale, czy warte ukazywania są wszystkie takie projeky). No i brakowało mi też troszkę więcej słow od prelegenta. Ale, żeby nie było mowy, że ja tylko krytykuję - nagrody to dobry pomysł, w ogóle całe to przedsięwzięcie na AGH (szkoda, że tylko jedyne) to wspaniały pomysł. Miło wiedzieć, że nie jest się jedynym geek’iem na tej uczelni i że również inni dostrzegają zalety tego typu rozwiązań. Do następnego spotkania!

Dzień jak nie co dzień

“Marzyłem kiedyś, w zapomnianym koncie[..]” i nadal marzę, choć się tego wypieram i do siebie nie dopuszczam. Zdarza mi się to z częstością rozbryzgujących fal o brzeg odległego morza. Takie napływy myśli, obrazów i form. Ale jakby z drugiego pokoju, z za ściany. Napełnia mnie wtedy euforia, radość z życia i jego zagadek. Patrze w górę i dostrzegam gwiazdy, idąc przypatruję się dachom kamienic, wychodzę z siebie i staję obok. Nie jestem sam, ktoś tam gdzieś też stoi, wskazuje palcem i ostrzega. Wymusza moje zachowanie, dyktuje słowa bądź je zabiera, karci następnego dnia. Ni to stróż z niebios, ni diaboliczny doradca. Postrzegam go jako świadomość - tego co pozwala ujrzeć, zaglądnąć w duszę wszechświata. Wybrać się do innej krainy i walczyć z alter ego. Nie trwa to długo, czasami tylko jak mrugnięcie oka. Wtedy odchodzi, zamyka się w pancerzu niemożności i nasłuchuje kolejną szansę oświetlenia szarości dnia, podniesienia upadłego ducha, zaczarowania wieczoru, by był wyjątkowy w swojej prostocie. Reszta bo bezmyślność życia, brak doznań każdego dnia, brak widzenia drugiej osoby. Omnia vanitas

Może pocztę?

Mam do rozdania ponad 40 zaproszeń do systemu Gmail. Jest to (nie)zwyczajne konto pocztowe, które zgodnie z zasadą nigdy niczego nie kasuj, daje do dyspozycji ponad 2177MB (i ciągle rośnie). Więcej informacji znajdziecie pod wcześniejszym linkiem.
Ale dlaczego zaproszenia? System ciągle jest w fazie beta, czyli testowany przez użytkowników zewnętrznych i aby się do niego dostać, trzeba być zaproszonym przez znajomego.

Podoba się? Chcesz założyć? Napisz na s.pascon/gmail.com, zamiast / wstawiając @.

Pretty Good Privacy

Dzisiejszy wykład z cyklu Linux — U mnie działa! mówił o OpenPGP i jego zastosowaniach w bezpieczeństwie internetowym. A to wcale nie taka błaha sprawa.

Continue reading ‘Pretty Good Privacy’