Zamilkłem na chwilę, co przyjął widocznie jako zachętę, impuls do podjęcia nowego tematu. Możliwe, że tak też było w istocie, nikt nie jest zdolny do ścisłej kontroli nad biegiem rozmowy – zbyt przypomina rzekę błądzącą po kątach mapy zbierając po drodze z dwóch stron dopływy, by później rozlać się hojną deltą, setką kanałów na kształt [...]
U nas nawet umarli życia nie mają – wloką ich ciągle po sądach, ambonach i centrach handlowych. Szukają słów zapisanych ciepłą jeszcze dłonią, ale nie całych naczyń wypełnionych po brzegi warstwami znaczeń o gładkiej tafli lecz przechylają je przelewając do pojemników o kształcie krzyża, portfela lub miecza. Jeżeli to nie wystarczy, wymyślają nowe, mówiąc co [...]
Skoncentruj się!
Ale jak tu się skupić, gdy kwiecień przykicał na przykrótkich nóżkach i strzyże uszami, nawet w nocy z otwartymi oczami nasłuchuje przyśpieszonego tętna. Wciąż przyłapuję się na tym, że miast ignorować jego obecność lub kpić z wystających zębów, zanurzam dłoń w miękkim futrze, głaszczę wpatrzony w okno… Podgryza mnie wtedy, gryzoń jeden! [...]
Było ich trzynastu, ale nigdy o tym nie wspominali, dużo lepiej brzmiało: On i dwunastu. Brali cztery stoliki i składali z nich całkiem zacny blat do gry w pokera i trzeźwą twarz. Ta druga gra rozpoczynała się, gdy pary utworzone z dwunastu dzieliły się równo dopiero co zakupionym winem. Reguły były proste:
pije się równymi [...]
Zgodnie z ankietą jedynie 20% zainteresowanych uznało pojedynek czterech na jednego za nieuczciwy. – „Sztuka statystyki” Sun Tfu
W dzisiejszym numerze spróbujemy dodać naszemu mieszkanku odrobiny wonnego orientu. (…) Dzięki elektronicznemu masażyście w spłuczce, desce klozetowej automatycznie badającej przebieg nieodzownej diety oraz radiu stylizowanemu na rolkę papieru toaletowego każda pani domu może poczuć się jak prawdziwa [...]
Wracając do domu drogą kolejową z spotkania z miłą znajomą, od której pożyczyłem zbiór wierszy Świetlickiego. Pusty przedział o drugiej nad ranem, czarna książka pełna wierszy i moja głowa zmęczona. Z dedykacją dla miłej znajomej.
Najwidoczniej musiałem na chwilę zanurzyć powieki, bo koła drażniące złącza szyn stalowych wyrwały mnie z tego zwodniczego transu – stanu, w [...]